Scenariusz zajęć w grupie 5-latków

Temat: „Wycieczka do lasu” - ćwiczenia gimnastyczne w formie opowieści ruchowej

Cel główny:

  • diagnozowanie niektórych sprawności i umiejętności dzieci

Cele szczegółowe:

  • rozwijanie sprawności fizycznej dzieci
  • ćwiczenia pamięci,  
  • doskonalenie umiejętności posługiwania się liczebnikami głównymi i porządkowymi, określeniami dotyczącymi orientacji w przestrzeni (lewa, prawa, tył, przód)
  • prawidłowe określanie ilości zbioru - mniej, więcej, tyle samo
  • kwalifikowanie  elementów (liści) według gatunku
  • zwrócenie uwagi na prawidłowe relacje między dziećmi, właściwe zachowanie się w czasie zabawy i konkurowania między sobą
  • uczenie dzieci słuchania i wykonywania poleceń  nauczyciela, koncentracji na wykonywanym zadaniu

Pomoce:

  • tamburyn,
  • instrument drewniany,
  • woreczki,
  • kasztany,
  • żołędzie,
  • liście,
  • wazony,
  • ławeczka

Opowieść ruchowa

Zabieram was dzisiaj na niezwykłą wycieczkę do jesiennego  lasu. Jesteście gotowi?

Aby zacząć naszą podróż wszyscy muszą na różne sposoby ogłosić swoją gotowość do drogi.

  1. Po pierwsze - powtarzacie za mną tekst: „mamy po pięć lat, chcemy poznać świat” (powtarzanie krótkich tekstów)
  2. Dzielimy to zdanie na sylaby - mówimy i klaszczemy (podział na sylaby)
  3. Teraz widzę, że jesteście gotowi. Ruszamy. Pamiętajcie tylko, że musicie uważnie słuchać, co mówię, abyście wiedzieli co macie robić.
  4. Był piękny jesienny dzień. Grupa przedszkolaków wyruszyła do lasu. Szły marszowym krokiem w rytmie wystukiwanym przez panią. Wkrótce dotarły do strumyka, który można było przekroczyć przeskakując z kamienia na kamień. (woreczki porozkładane na dywanie) (sprawność równowagi). Tuż za strumykiem rosły pierwsze drzewa i jakby na powitanie dzieci usłyszały stukanie dzięcioła. Dzieci wspinały się na palcach chcąc go zobaczyć. A dzięcioł wciąż wystukiwał jeden rytm i czekał chwilę jakby na odpowiedź dzieci. Zapraszał  je do zabawy.  (n. wystukuje na drewienku dwa trzy rytmy - dzieci powtarzają) (rytmizacja) Po chwili dzięcioł odleciał a dzieci poszły dalej. Trafiły na ścieżkę, tak wąską, że musiały iść jeden za drugim. Był to dobry moment, by sprawdzić czy nikt się nie zgubił. Odliczamy po kolei zaczynając od pierwszej osoby: pierwszy, drugi... (liczebniki porządkowe) Ścieżka rozszerzyła się i dzieci połączyły się w pary. Tak dotarły na polanę, która miała kształt prostokąta (tak jak nasz dywan). Tam postanowiły zorganizować zawody na orientację. Sprawdzą kto z nich wie, gdzie jest lewa czy prawa strona, przód, tył. (orient. w przest.)
  5. Dzieci  ustawiły się w dwóch rzędach wzdłuż długich brzegów polany (czyli dywanu)
  • podnosimy do góry prawe ręce - (oceniam, poprawiam)
  • tupiemy lewą nogą
  • robimy dwa kroki do tyłu
  • jeden do przodu
  • przesuwamy się trzy kroki w prawo
  • cztery kroki w lewo (oceniam, który rząd poradził sobie lepiej) (wzajemna współpraca dzieci w rzędach, radzenie sobie w sytuacji rywalizacji)

Trochę im się znudziły te marsze i zaczęły podskakiwać i biegać. Naśladowały fruwające ptaki i skaczące koniki polne. Znalazły zwalony pień drzewa i przeszły po nim jak po kładce. Gdy tak hasały, spostrzegły, że na ziemi leżą kasztany i żołędzie. Każdy wziął sobie po jednym kasztanie lub żołędziu. Wtedy wpadły na pomysł nowej zabawy. Podzieliły się na 2 grupy - jedna z kasztanami na górze polany druga z żołędziami na dole. Ciekawiło ich też w której grupie jest więcej dzieci - tej z kasztanami, czy z żołędziami. Postanowiły się policzyć (liczebniki główne). Ile jest dzieci z kasztanami..., a ile z żołędziami? Kogo jest więcej? (określanie  ilości: mniej, więcej)

A o ile więcej jest dzieci z żołędziami niż  z kasztanami? Sprawdzimy czy się nie mylicie - połączcie się w pary. Ile dzieci nie ma pary? (jedno, z, żołędziem). Jaś postanowił swój żołędż oddać pani i postać razem z nią. Co teraz możecie powiedzieć o ilości dzieci mających kasztany  i żołędzie?  (ze jest ich tyle samo)

Niestety trzeba było już wracać do przedszkola. W drodze powrotnej dzieci zbierały opadłe liście, które posegregowały według rodzajów i włożyły do wazonów. (segregowanie według określonej cechy)

M. Pieńkowska