Cykl 1 Uczucia

Teksty pomocnicze dla nauczyciela

Każdy z nas przeżywa różne uczucia. Są one reakcjami naszego organizmu, naszej psychiki na otaczający nas świat. Jedne z nich są przyjemne, inne smutne lub nawet bolesne. Są takie, na które czekamy i takie, których chętnie uniknęlibyśmy. Wszystkie jednak są nam potrzebne.

Dobrze byłoby abyśmy nie dzielili uczuć na dobre i złe czy pozytywne i negatywne. Bo wtedy winilibyśmy siebie za smutek, wściekłość czy wstyd a przecież tak naprawdę również smutek, wściekłość czy agresja są naturalne, często niezależne od nas i nie należy się za nie winić. Właściwy raczej będzie podział na uczucia przyjemne i przykre. Każdy z nas może czasami czuć się smutny czy wściekły i nie ma w tym nic złego. Przyczyną takich a nie innych uczuć są określone sytuacje, w których się znajdujemy. Gdy pojawiają się jakieś trudności, gdy mamy jakieś problemy, odczuwamy przykre emocje, a często nie jest to nasza wina, życie przecież nie zawsze toczy się tak jakbyśmy chcieli.

Dzieci nie potrzebują, abyśmy podzielali ich uczucia: one chcą być rozumiane.

Jeśli usłyszysz  od dziecka coś co cię zraniło np. nie lubię cię, powiedz mu, że sprawia ci to przykrość i że niech powie ci w inny sposób dlaczego jest zły.

Agresję złość, wściekłość dzieci często objawia się w postaci płaczu, tupania, wrzasku itp. - spróbuj wtedy nakierować ją na inny sposób wyrażania np. narysuj jaki jesteś zły (nazwij sama, jak bardzo jest zły), - można dawać po kolei tyle kartek dziecku, aż agresja wygaśnie.

Scenka z praktyki przedszkolnej

Artur od rana awanturował się w domu i w tym też stanie został przyprowadzony do przedszkola. Po przepychankach z mamą, obrażony został w sali, bocząc się na wszystkich.

Ja:   Artur, wydajesz mi się zły, czy tak jest?
Artur:   Tak.
Ja:   Powiesz mi coś o tym?
Artur:   Nie.
Ja:   Wiesz co? Masz tu kartkę i ołówek i pokaż jaki to ty jesteś zły.

Artur trochę z oporami zaczął mazać po kartce. Na początku "leniwie", ale zaraz coraz energiczniej. Po zabazgraniu jednej kartki stwierdziłam:  Ty naprawdę jesteś bardzo zły i dałam mu drugą kartkę. Tu ruchy jego stopniowo zwalniały. Gdy ją też zabazgrał, oddał mi ją bez słowa i poszedł bawić się do dzieci.

My dorośli często nie akceptujemy własnych negatywnych uczuć, dlatego też nie przyznajemy tego prawa dzieciom – "muszą być zawsze szczęśliwe i grzeczne".

A przecież uczucia dzieci są często odpowiedzią na nasze – dorosłych uczucie.

Zabawy dla dzieci w grupie 6-latków (ranki, południa) 

„Jaki masz nastrój?”

W różnych miejscach sali umieszczone są rysunki: słonko, słonko za chmurką, chmury ciemnoniebieskie, chmury burzowe, błyskawice,  chmury z deszczem, ulewa.
Zadaniem dzieci jest wybrać ten rysunek, który najbardziej odpowiada twojemu nastrojowi. Jeżeli dziecko ma ochotę może uzasadnić swój wybór.

 „Dziecko zmienne jest”

(Zabawa poprzedzona wyborem rysunku obrazującym nastrój dziecka. Potrzebne są dwa komplety rysunków).Nastrój w danej chwili można oceniać posługując się kolorami, buziami z zaznaczoną  odpowiednio miną: radosna, smutną, zmartwioną, gniewną...
Nauczycielka ma na celu zmienić nastroje dzieci poprzez pobudzenie je do śmiechu.
Czyta im zabawny wiersz (polecam J. Brzechwę), pokazuje żarty rysunkowe, śmieszną pantomimę,bajkę( Sąsiedzi). Na zakończenie zachęca dzieci by ponownie wybrały rysunki przedstawiające ich obecny nastrój. Dzieci porównują ze sobą dwa wybrane rysunki, starając się znaleźć przyczynę różnych wyborów. Nauczyciel podkreśla zmienność i nietrwałość naszych nastrojów.

„Ruchome obrazy”

Dzieci wycinają z gazet różne zdjęcia. Układają je na kolorowej kartce papieru.
Wypowiadają się na temat:
- O czym myśli osoba na zdjęciu?
- Jaką ma minę?Dlaczego?
- Jak moglibyśmy pogrupować te zdjęcia? (Dzieci układają na kartkach zdjęcia, na których twarze są np. radosne, śmieszne, zasmucone itp. Wypowiadają się na temat swoich wyborów.)

„Antena empatii”

(opaska na głowę z doczepionym drutem i małą piłeczką.)
Udajemy razem z dzieckiem, że nasza antena potrafi wyłowić „sygnały uczuć” wysłane przez drugą osobę. Dziecko nakierowuje antenkę w stronę wybranego dziecka i po jego zachowaniu, minie próbuje określić jego nastrój.

Zajęcia obowiązkowe

"A można inaczej?" - scenka dramowa
Nauczycielka umawia się w tajemnicy z dwójką dzieci, by "na niby" pokłóciły się ze sobą w trakcie zabawy. Chłopcy budują z klocków, następnie spierają się o ustawienie klocków. Od słownej utarczki przechodzą do krzyków, przepychanki i zniszczenia własnej pracy.
Scenka ta jest wstępem do omówienia zaistniałej sytuacji ze wszystkimi dziećmi, a następnie dzieci w krótkich scenkach przedstawiają inne, pożądane rozwiązania tej sytuacji. Każda scenka jest komentowana przez dzieci i porównywana z tym co chcieli przekazać aktorzy.
(Podkreślić należy potrzebę rozmowy między sobą o tym co nas złości. Często druga osoba nie wie co wywołało w nas złość i odpowiadając na nasze emocje sama też reaguje emocjonalnie.)
Nauczyciel zapisuje na przygotowanej wcześniej karcie  z rysunkiem kłótni chłopców propozycje pokojowych rozwiązań tego konfliktu ( dyskusja, ustąpienie drugiemu, zbudowanie czegoś innego...). Na zakończenie podane rozwiązania zostają odczytane i jako kodeks wprowadzone na stałe w życie grupy.

"Uczucia co to takiego?" - rozmowa z dziećmi  na podstawie fragmentu książki Grzegorza Kasdepke pt. "Bon czy ton, czyli savoir-vivre dla dzieci"

UŚMIECH

Rodzice Kuby i Buby doskonale wiedzą, że gdy w pokoju ich dzieci zbyt długo panuje cisza, wkrótce nadejdzie burza. Tak było i tym razem.

– Ratunku!..- dał się słyszeć przeraźliwy krzyk Kuby. – Zabierzcie ją ode mnie!... Mama i tata natychmiast zerwali się na równe nogi. Po sekundzie stali już między przerażonym Kubą a zdumioną Bubą.

– Nic mu nie zrobiłam – powiedziała Buba, mimo , że nie padło jeszcze ani jedno pytanie.

– Ale chciała mnie pogryźć! – poskarżył się Kuba. Mamę zamurowało, tatę również. Co dziwniejsze i Buba wyglądała na osłupiałą ze zdziwienia. – Szczerzyła zęby i podchodziła coraz bliżej !... – wykrztusił Kuba.

–- Możesz to wyjaśnić? – tata spojrzał na Bubę z wyraźnym zaciekawieniem.

– Mogę – powiedziała Buba – Kuba zwariował. Wcale nie chciałam go pogryźć, tylko po prostu ... uśmiechałam się do niego.

– A tak, tak...– westchnęła Buba, widząc niedowierzające miny rodziców. – Wyczytałam w książce od babci Joasi, że kulturalni ludzie często się uśmiechają. Bo wtedy wszystkim wokół robi się milej i przyjemniej...

– Milej?! – wzdrygnął się z przerażeniem Kuba – Jeżeli chcesz, aby było miło, to wiesz co?

–  Co?

–  Kup sobie kaganiec!..

Rozmowa i dyskusja na podstawie  przeczytanego fragmentu książki.

Jak ocenilibyście zachowanie bliźniaków?

– Czy Kuba prawidłowo odczytał intencje Buby?

– Jakie emocje wywołało u Kuby zachowanie Buby?

Czy wy potraficie odczytać uczucia swoich bliskich, kolegów ? Podajcie kilka przykładów. 

Przygotowałam dla was  dwa arkusze papieru oraz dużo małych karteczek. Będę na nich zapisywała wymieniane przez was uczucia. (nauczyciel zapisuje je na oddzielnych karteczkach ). Następnie wspólnie z dziećmi odczytuje i dzieli je na przyjemne i nieprzyjemne (pozytywne, negatywne)  i przypina na dwóch oddzielnych arkuszach. Na jednym rysuje buzię uśmiechniętą a na drugiej poważną. Jednocześnie wyjaśnia dzieciom, że każdy człowiek podlega wszystkim tym uczuciom i że są one nam potrzebne. Gdy jest dużo uczuć dobrych, to czujemy się dobrze, jesteśmy zadowoleni. Gdy jest w nas więcej uczuć złych, to czujemy się źle, nic nam się nie podoba  Musimy jeszcze nauczyć się odpowiednio je wyrażać. Przecież hałaśliwa radość może być tak samo uciążliwa dla innych jak krzyki w złości.Na zakończenie zajęcia proponuję dzieciom narysowanie na kartce własnego wyobrażenia po jednej emocji z obu arkuszy.

Pomoce

rysunki: słonko, słonko za chmurką, chmury ciemnoniebieskie, chmury burzowe, błyskawice,  chmury z deszczem, ulewa, buziami z zaznaczoną  odpowiednio miną: radosna, smutną, zmartwioną, gniewną , gazety ze zdjęciami ludzi, opaska,drut, piłeczka, klocki flamaster, arkusz papieru, kartki, kredki.